| Wieluńska hala odczarowana | | | |
|
Pierwszy raz w tym sezonie zawodnicy Siatkarza rozegrali przy swojej publiczności mniej niż pięć setów. Gospodarze okazali się być niegościnni i pokonali beniaminka z Krakowa w stosunku 3:0. Dzięki temu awansowali w tabeli na 5 miejsce.
Początek spotkania był wyrównany, po ataku Jarosława Teplinga ze środka był remis 4:4. Przy dobrej zagrywce Jarosława Lecha, Mateusz Schamlewski skończył kontrę na środku, a następnie Bartłomiej Matejczyk zablokował Bartłomieja Sorokę i gospodarze odskoczyli na trzy punkty (7:4). Zawodnicy Wandy popełniali błędy własne, po ataku Jacka Picia w siatkę było 10:6. Ferekz Teplingiem zatrzymali blokiem Lecha i przewaga stopniała do dwóch oczek (11:9). Dwa kolejne zepsute ataki Bartłomieja Soroki i ponownie wielunianie prowadzili czterema punktami (14:10). Do stanu 18:14 zawodnicy po obu stronach kończyli swoje ataki i toczyła się gra punkt za punkt. Wtedy to Jarosław Lech skończył sytuacyjną kontrę, a w kolejnej akcji goście dotknęli siatki i w końcówce seta Siatkarz miał już przewagę sześciu punktów (20:14). Damian Domonik najpierw skończył piłkę wracającą po niedokładnym przyjęciu wielunian, a następnie zablokował Martina Vlk i z przewagi pozostały trzy oczka (22:19). Vlk nie dał się już więcej w tym secie zablokować, skończył trzy ataki i w premierowej odsłonie dał zwycięstwo Siatkarzowi (25:20). Druga partia rozpoczęła się od niewielkiej przewagi gości, Lech nie skończył dwóch kolejnych ataków i było 2:4. W zespół gości wstąpiła nowa energia i duża agresja. Bartłomiej Soroka skutecznie atakował na lewym skrzydle i powiększył przewagę (6:3). Domonik z Sygułą zablokowali Martina Vlk, który atakował z sytuacyjnej piłki i Wanda prowadziła czterema oczkami (8:4). O przerwę poprosił trener Wasilkowski. Po czasie, potrójny blok zatrzymał Adama Łukasika, który pojawił się na parkiecie w pierwszym secie, a następnie asa zaserwował Martin Vlk i po chwili zawodnicy znów mieli przerwę w grze, tym razem na żądanie trenera gości (6:8). Czas zadziałał mobilizująco, przy dobrej zagrywce Domonika zawodnicy Wandy odskoczyli na pięć punktów (11:6). Gospodarze skutecznie kończyli swoje akcje, a do tego dwukrotnie zatrzymali blokiem skrzydłowych z Krakowa i z przewagi pozostał tylko punkt (12:11).Maciej Kałasz skończył akcję ze środka, a następnie Jarosław Tepling zaatakował w aut i na tablicy był remis 13:13. Goście zmienili rozgrywających, miejsce Mariusza Syguły zajął Łukasz Szablewski. Krzysztof Ferek skończył po bloku atak z pierwszej strefy, a następnie trafił zagrywką Tomasza Tomczyka i ponownie krakowianie odskoczyli (17:14). Dwa błędy własne gości i było 16:17. Trener Wasilkowski zrobił klasyczną podwójną zmianę, Mikołaj Sarnecki skończył kontrę na prawym skrzydle i był remis po 18. Vlk zagrał w aut, a następnie Tomczyk zaatakował po taśmie w aut i goście prowadzili dwoma oczkami (20:18). Nastąpiła powrotna zmiana po stronie gospodarzy. Skuteczna kontra Tomczyka na lewym skrzydle i ponownie był remis (21:21). Potrójny blok zatrzymał Krzysztofa Ferka, który atakował z trudnej piłki i gospodarze zagrywali piłkę setową (24:23). Po ataku blok-aut Bartłomieja Soroki goście jeszcze się wybronili, jednak dwie kolejne akcje jak i cała partia padły łupem zawodników z Wielunia (26:24). Początek trzeciej partii to skuteczne ataki gości, którzy rozpoczęli od prowadzenia 3:1. Dwie punktowe zagrywki Macieja Kałasza i po chwili to wielunianie wyszli na prowadzenie (4:3). Dwa skuteczne ataki na prawym skrzydle Krzysztofa Ferka i ponownie jedno oczko przewagi mieli zawodnicy z Krakowa (5:4). Z zagrywkami Martina Vlk ogromne problemy miał Bartłomiej Soroka, którzy przez całe spotkanie był mocna absorbowany przez zagrywających gospodarzy. Kontra Tomczyka na lewym skrzydle i było (8:6). Na czystej siatce Vlk zaatakował w aut z 6 strefy, a następnie swój atak skończył Adam Łukasik i był remis (8:8). Mocno wyrzucony Łukasik kiwał w antenkę i ponownie z dwóch punktów przewagi cieszyli się wielunianie (10:8). Lech kontrował po skosie i dorzucił kolejny punkt (12:9). Gra punkt za punkt miała miejsce do stanu 14:11. Krzysztof Ferek zablokował Martina Vlk i przewaga stopniałą do jednego oczka (14:13). Ferek trafił zagrywką Tomczyka i zawodnicy Wandy doprowadzili do remisu (15:15). Po chwili Tomasz Tomczyk się zemścił, soczyście blokując Ferka i gospodarze prowadzili dwoma punktami (17:15). Dwa autowe ataki gości i przewaga urosła do czterech oczek (20:16). Matejczyk zablokował Bartłomieja Sorokę i było 22:17. Goście blokowali dwukrotnie przyjmujących z Wielunia ale wypracowana przewaga pozwoliła spokojnie dowieźć ten mecz do końca. Bo bloku Schamlewskiego na Michale Dzierwie, który w końcówce zastąpił Ferka, wieluńscy kibice cieszyli się z gwiazdkowego prezentu jakim było zwycięstwo za trzy punkty (25:22). Niesłownym okazał się być trener Siatkarza, który tydzień temu zapraszał do Wielunia wszystkie drużyny po punkty. Gospodarze zagrali pewnie w ataku. Zawodnicy Siatkarza udowodnili, że skład jest bardzo wyrównany i nie ma pewniaków do gry w pierwszej szóstce. Po raz kolejny świetne spotkanie rozegrał Bartłomiej Matejczyk, który swoją grą udowadnia że jest gwiazdą tego zespołu i słusznie jego zdjęcie drukowane jest na biletach. Na pochwałę zasługują środkowi Siatkarza, którzy do tej pory, szczególnie w ataku, spisywali się dość średnio. Po stronie gości raziła duża nieskuteczność w ataku, szczególnie na kontrach. Siatkarz Wieluń - KS Wanda Instal Kraków 3:0 (25:20, 26:24, 25:22) Składy zespołów: Siatkarz: Schamlewski, Tomczyk, Matejczyk, Vlk, Lech, Kałasz, Siewiorek (libero) oraz Sarnecki, Leszczawski i Kudłacik Wanda: Tepling, Syguła, Ferek, Pić, Soroka, Domonik, Mrozowski (libero) oraz Szablewski, Łukasik i Dzierwa źródło: www.siatka.org (Krzysztof Dziuba)
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze! Powered by !JoomlaComment 3.26 3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."
|
| Siatkarz Pamapol Wieluń on Facebook | Mod Social |